„Ten jacht zaprojektował Wojciech Spisak, krakowski żeglarz regatowy i znany konstruktor udanych jednostek. To łódź o niezbyt dużej powierzchni ożaglowania, łatwa w prowadzeniu, co daje poczucie bezpieczeństwa mniej doświadczonym załogom. Naszym zdaniem Mariner ma spore szanse osiągnąć sukces rynkowy.

Piszę o zacięciu regatowym Wojtka Spisaka, bo ma ono niebagatelny wpływ na projekty tego konstruktora, a prędkość jest u niego ważnym priorytetem konstrukcyjnym. Nie inaczej jest też w wypadku nowego Marinera 24. Oczywiście właściwości turystyczne łódki też zostały wzięte pod uwagę, lecz już na pierwszy rzut oka widać, że jacht jest przeznaczony przede wszystkim do szybkiej żeglugi.

Kadłub
Choć konstruktor zastrzega się, że jego celem było zaprojektowanie jachtu przede wszystkim turystycznego, pionowa dziobnica zakończona łukiem wchodzącym do wody, ostre wejście linii wodnych, przesunięty w stronę rufy środek wyporu i znacznej szerokości rufa mówią same za siebie. Ukłonem w stronę turystyczności są: stosunkowo szeroka wodnica konstrukcyjna, znaczna wysokość wolnej burty i obrotowy miecz z blachy stalowej. Kadłub wykonano z monolitycznego laminatu poliestrowo-szklanego w części dennej i przekładkowego z użyciem włókniny Lantor Coremat nad linią wodną. Dodatkowo wzmocniono go laminatową wkładką stanowiącą podstawę zabudowy wnętrza.

Pokład
Skorupę pokładu wykonano jako przekładkową, usztywnioną pianką Airex oraz włókniną Lantor Coremat na powierzchniach zbliżonych do pionu. Daje to wyjątkowo
sztywną, ale i lekką konstrukcję. Stylistykę
pokładu definiuje kształt okien i pokładówki charakterystyczny dla kilku poprzednich konstrukcji Spisaka. Na pokładzie nadbudowana jest niewysoka zaokrąglona pokładówka, dookoła której biegną szerokie półpokłady. Komunikacja z kokpitu na dziób jest bardzo wygodna. Niewysokie stoprelingi zabezpieczają nas przed ześlizgnięciem się z półpokładu i pokładu dziobowego. Na wszystkich powierzchniach, po których się chodzi, uformowane są w żelkocie maty antypoślizgowe w formie malutkich ściętych ostrosłupów.”

Żagle – Marzec 2010

„Moje subiektywne porównanie z pływania Marinerem 24 i Maxusem 24. Nie umiem wprost porównać osiągów. Pływałem z innymi – jakościowo i ilościowo – załogami, w różnych warunkach. Obie łódki należą do grupy, którą nazwałbym szybkimi turystami. Wydaje mi się, że Mariner jest trochę stabilniejszy poprzecznie. Maxus szybciej, wręcz gwałtownie reaguje na ster. Mariner jest lepiej zrównoważony. Maxus wymaga trochę siły przy sterowaniu w przechyle. Hotelowo Mariner 24 bije Maxusa 24 na głowę. W środku jest więcej miejsca, za to w kokpicie odwrotnie.  W Marinerze wygodniej siedzi się na nadburciu balastując. Kabestany szotowe Mariner ma w zasięgu ręki sernika, Maxus na nadbudówce. Przy moich gabarytach w Maxusie było mi ciasno. W Marinerze czułem przestrzeń.”  

Opinia użytkownika mmaacc na forum http://sailforum.pl

„Żeglowałem Marinerem kilkanaście dni. Polecam pod każdym względem. Podstawową zaletą jachtu jest jego szybkość. To naprawdę duża przyjemność „niepozornym” jachtem wyprzedzać praktycznie wszystko co niesie żagle. Jacht świetnie zrównoważony, brak oporów na płetwie sterowej. Ma dużą stateczność początkową i nawet mniej doświadczeni żeglarze będą się na nim czuli komfortowo, bardzo powoli wchodzi w przechył, nie ma tendencji do ostrzenia jak i odpadania, po prostu świetnie trzyma kurs.
Jeśli chodzi o minusy – to tak jak Bodo pisał trudny dostęp do knag dziobowych przez zbyt niską bramkę masztu. Stolik w kabinie na zbyt „miękkich” prowadnicach i niestety niestabilny. Uważać też trzeba na schody zejściówki (dosyć wąskie i strome-taka mała drabinka). Podnoszenie miecza wymaga pewnej siły-podnieść musi go facet lub dwie dziewczyny.
Jednak te uwagi to praktycznie nic w porównaniu ze świetnymi właściwościami nautycznymi Marinera 24. Mam nadzieję ,że znajdzie sobie miejsce na rynku. Polecam wszystkim i pozdrawiam.”  

Opinia użytkownika zenek na forum mazury.info.pl